Gdy przystępowaliśmy do realizacji dziesięciu dużych okien nawy kościoła Matki Bożej Ostrobramskiej w Warszawie, zaproszeni przez kustosza Sanktuarium, Ks. Prałata Zenona Majchra, pozostałe elementy całościowej dekoracji witrażowej zastaliśmy gotowe - okna na poziomie podłogi o motywach roślinnych i okna o motywach kosmicznych na poziomie chóru. Zharmonizowanie mających powstać witraży z już istniejącymi stanowiło poważne wyzwanie. Co więcej, zastane witraże wykonane były w technice dalle de verre (współczesna technika polegająca na spajaniu grubych szkieł - brył betonem lub żywicą ), zaś te, które miały powstać - w technice klasycznej, czyli ze szkieł spajanych listewkami ołowianymi. Fakt, że każda z tych technik odznacza się swoistą specyfiką wyrazową, musiał również być uwzględniony w procesie projektowania.
Logika wnętrza kościoła nakazywała zrezygnowanie z jakiekolwiek formy przedstawiania w witrażu postaci ludzkich. Narzucającym się rozwiązaniem było przedstawienie w mających powstać oknach nieba. Co do tego nasze intuicje okazały się być zgodne z zamysłem inwestora i koncepcją projektanta kościoła mgr inż. arch. Andrzeja Gniazdowskiego.
W rezultacie powstały na poły abstrakcyjne witraże, na których przedstawiono wypiętrzone obłoki, rozwijające się w niematerialne draperie, płynące po tle, którego podziały i sposób pomalowania nawiązuje do ukośnych linii architektury kościoła (okna mają kształt wydłużonych w pionie trójkątów). Prawa strona kościoła to niebo za dnia, lżejsze, bliższe turkusom błękity, blaski ostrej radosnej czerwieni wśród bieli chmur. Okna strony lewej to niebo nocne - powściągliwsza gama kobaltowych błękitów i mrocznych fioletów. Zadanie projektanta polegało na tym, by znaleźć stosowne środki wyrazu i nie wpadając w dosłowność utrzymać pracę na takim poziomie abstrakcji, by niebo - w sensie firmamentu - było również zakrytym dla naszych ziemskich oczu Niebem.
Prace nad realizacją mierzących łącznie 142 m.kw. witraży trwały rok i zakończono je jesienią 1998 roku.
Witraże złożono z 25 tysięcy szkieł. Użyto szkła witrażowego antycznego (dmuchanego specjalnie do tego celu) z hut w Jaśle i Waldsassen (Niemcy) oraz szkła witrażowego walcowanego wyprodukowanego przez hutę Kokomo (USA). Do połączenia szkieł zużyto 800 kg ołowiu. Każde z okien ma 10 metrów wysokości.
PDF